odwiedzinowo

czwartek, 10 czerwca 2010

jak pech, to pech...

Dziś bez zdjęć, optymistycznych wstawek, świergotów ptaków. Ptaki dziś dla mnie drą ryje, dzień jest do kitu, a na zdjęcia nie ma ochoty. I pozwolę sobie na cytat, choć niecenzuralny, ale dzięki niemu jakieś światełko w tunelu zauważam: "jeszcze tylko małe wpierdol w domu i wakacje". Byle szybciej, bo mnie nosi. Byle szybciej, bo eksploduję, bo pechowisko jakieś wylęgło mi pod nogi.
Najpierw, w zeszłym tygodniu, złamałam w odkurzaczu element, na który nakłada się worek - co za tym idzie, chwilowo nie mogę odkurzać. Wczoraj baba, babiszon, babsko jedno paskudne oszukało mnie na truskawkach. W sumie nie majątek, ale zamiast 4 zł, zapłaciłam 8 zł za kg... przez moją naiwność okrutną. Nie miałam klepaków, więc dałam kobiecinie 10 zł, a że ręce miałam zajęte, aby łapać jeszcze resztę, nadstawiłam portfel, aby do niego wrzuciła. Dopiero przy aucie coś mnie tknęło. No i elegancko - zamiast mieć 6 zł w klepaciarni, miałam tam 2 zł. Nienawidzę takiego jawnego oszustwa. A jeszcze bardziej nie lubię u siebie, na dzień dzisiejszy, pełen wściekłości, tej durnej naiwności.
Żeby wszystko było skompletowane, dziś rano elegancko porysowałam auto. Ale tak do bólu, że jedna listwa boczna odpadła i szlag ją trafił, druga dyndała sobie na samych kabelkach od bocznego migacza. Po prostu RE-WE-LA-CJA!!! Na dokładkę dosłownie przed chwilą zadzwonił M., bo się okazało właśnie, że chyba nie pojedziemy na wakacje...
Jakoś chwilowo nie wierzę w cudne słowa "jutro też jest dzień, jutro będzie lepiej"... Jakoś chwilowo jestem przepełniona wściekłością na wszystkich i na wszystko.

4 komentarze:

  1. Czasami bywają takie okresy(kłopoty zawsze chodzą parami)Wiemy coś na temat takich par,ale zawsze przychodzi potem dobry okres.Kłopoty tylko wzmacniają.
    Pozdrawiamy z dobrą energją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zasadniczo, co Cię nie zabije, to Cię wzmocni...
    A więc UCHA DO GÓRY!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Greenka wszystko przemija jak długa żmija. Pech też! Zobaczysz!
    Ściskamy optymistycznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Greenka. A pamiętasz koniec piosenki w serialu "Zmiennicy"? "Coś być musi! Coś być musi, do cholery, za zakrętem!" Niecenzuralnie trochę, ale optymistycznie z przytupem.

    OdpowiedzUsuń