odwiedzinowo

poniedziałek, 10 maja 2010

wino z mniszka

Nastawiłam winko z mniszka. Pierwszy raz w życiu taki eksperyment robię, więc kciuki trzymać trzeba:) A jak rzecz robiłam? - bardzo prosto:

"Wino z mniszka"

Składniki:
ok. 300 kwiatów mniszka - bez łodyg
4 litry wody
2 kg cukru
sok z 2 cytryn
drożdże winiarskie

Wykonanie:
wodę zagotować cukrem, potem dodać sok z cytryn i zalać tym kwiaty mniszka wrzucone do gąsiorka. Na koniec dodać drożdże. Odstawić w ciemne miejsce i czekać, czekać, czekać, aż kwiaty opadną, wtedy można rozlewać do butelek.

Tak mnie zastanawia, ile czasu będzie trwało to czekanie, czekanie, czekanie...:) No co, ślinotok mi się zrobił!
Nastawiłam też kwiaty na kolejną turę miodzika mniszkowego. Miód smaczny, trzeba go przygotować więcej, bo jego amatorów nie brakuje.

A za oknem buro i szaro się zrobiło. Plany ogrodowe dziś miałam, bo jakżeby inne o tej porze roku. Gdy wychodziłam do pracy, cudna pogoda była. A teraz - hm, zaraz deszcz lunie. Biorę się więc za pracę do pracy. Ale nęci mnie coś innego - małe spanko:) Młodzieniec zasnął właśnie - późno dziś trochę, bo czekał aż z pracy wrócę - M. do pracy pojechał... Taka cisza, zaraz deszczyk... chyba szkoda tej pogody i sytuacji marnować na pracę do pracy, skoro można rzucić sobie deczko na oko;) No to zmykam, ha!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz