odwiedzinowo

poniedziałek, 15 marca 2010

kredens na życzenie;) i ich3


Nas znów zasypało. Ileż można??? Pięknie ogród wygląda, cudnie, tak bajecznie. Ale mnie ta bajka już mierzi!
Ciągle pokazuję ten sam skrawek ogrodu, ale zdjęcie robię zawsze z okna, bo nie chce mi się zapuszczać dalej. Poza tym, to moje ulubione miejsce - zawsze tam przesiadujemy, imprezujemy, leniuchujemy...


Na życzenie - wklejam ostatni raz zdjęcie kredensu. Z szybkami, z uchwytami. W całej okazałości. Nawet jest bonus - jeden uchwyt jest rozbity;) Mam nadzieję, że teraz już wszystko jest jasne, unaocznione, itp., itd, etc. :)


Kilka dni temu namalowałam "ich3". M. już buczał, że antyrama wisi, ale jakoś nic dalej się nie tworzy. No i zmotywował mnie tym marudzeniem. Tylko czterech kolorów użyłam, żeby całość była jak najbardziej przejrzysta. Efekt zamierzony osiągnęłam. Najfajniej widać to w świetle dziennym, no i oczywiście na żywca. Ale co tam, chwalipięctwo musi być, prawda?!

Nie spełniła się też odmiana mojego życia w formie odwróconych ról i "zabawie" w panią gosposię. Dziś zaczynam moją "normalną" pracę, która wczoraj spadła mi z nieba. No i tak wracam sobie do świata żywych, hehe! Co prawda planu, który założyłam sobie na czas bezrobocia nie wykonałam w pełni, ale co tam, z doskoku też działać coś można. Uparcie robię teraz zazdroskę. Zawzięłam się i zrobię ją, choć do Świąt pewnie nie dam rady. Ale co tam, jak nie Wielkanoc, to Boże Narodzenie. Na któreś święta pewnie się wyrobię.

Byliśmy wczoraj pierwszy raz w kinie z Młodym. Spisał się na medal, choć to dziecię ma chyba z tysiąc mrówek w tyłku, które wiecznie go gdzieś tam podszczypują, bo w miejscu usiedzieć nie potrafi. W kinie jednak dał radę. Byliśmy na "Księżniczce i żabie" - mnie najbardziej podobała się muzyka, która była w naszych ulubionych klimatach. Dziecięciu nie spodobała się postać czarnego charakteru i podkówka na twarzy się pojawiła w momencie śmierci jednej z głównych postaci. No cóż - brutalna rzeczywistość wkrada się nawet do świata dziecięcego. Ubolewam nad tym bardzo, ale z drugiej strony, nie można przecież wciąż mydlić dziecku oczu i udawać, że wszystko jest śliczne, kolorowe, nie ma złych ludzi, wszyscy się kochają i są dla siebie dobrzy. Bajki w taki subtelny sposób przekazują dzieciom prawdę o życiu z najważniejszą pointą - że dobro zwycięża zawsze - i niech tak pozostanie.

2 komentarze:

  1. Ty zdolna Kobieta jesteś...
    A Twój bajkowy ogród mnie zachwyca...
    Pozdrawiam.
    km

    OdpowiedzUsuń
  2. Kredens mnie zachwycił.... ale "Ich3"... klękam przed Twoim talentem.... piękne... aż mnie coś w gardle ścisnęło... i te kwiatuszki w oknie kuchennym.... piękne. Masz potencjał w rączkach oj masz :) Powodzenia w nowej pracy życzę i czekamy na Was z utęsknieniem Gaba B.

    OdpowiedzUsuń